Główna / różne / Współczesne tezy Lutra

Współczesne tezy Lutra

W 1517 roku augustiański mnich i profesor teologii, dr Marcin Luter, przybił do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze swoich 95 tez przeciw handlowi odpustami czyniąc tym pierwszy krok do reformacji Kościoła. W nawiązaniu do tego wydarzenia, w Niemczech, w 450 rocznicę śmierci Reformatora (18 stycznia 1996 r.) powstało 95 nowych tez. Są one wezwaniem skierowanym do każdego wierzącego, poszczególnych Kościołów, a nawet rządów, aby powrócili do Boga i jego Słowa.

W marcu 1996 roku, podczas międzynarodowej konferencji pastorskiej w Durbanie (RPA) około tysiąc pastorów i przywódców kościelnych z 14 krajów i ponad 50 wyznań jednogłośnie przyjęło nowe tezy jako rezolucję. Uchwalono tam, że zostaną one przetłumaczone na wszystkie ważniejsze języki i rozpowszechnione po całym świecie. W dniach 25-27 października 1996 roku zorganizowano w Berlinie konferencję Nowa Reformacja, która miała na celu wymianę informacji na temat reakcji na nowe tezy oraz wzajemne zachęcanie się do wcielenia w życie zawartych w nich postulatów. Do Berlina przybyło około 600 chrześcijan z różnych krajów i kościołów. W niedzielę 27 października część uczestników kongresu udała się do Wittenbergii, by tam dokonać symbolicznego przybicia nowych 95 tez do dostarczonych specjalnie na tę okazję drewnianych drzwi, do których miał przybić swe tezy Marcin Luter. Również polska wersja znalazła swoje miejsce wśród ponad dwudziestu innych wersji językowych.

Poniżej zamieszczamy tekst nowych 95 tez w ich pełnym brzmieniu. Przekładu dokonał mgr Jarosław Gabała, świecki kaznodzieja metodystyczny z Tarnowa, któremu dziękujemy za nadesłanie do naszej redakcji tego tekstu. Osoby zainteresowane tą sprawą mogą kierować korespondencję w języku niemieckim lub angielskim pod adres: Christen für die Wahrheit, Postfach 64, D-74 415 Gschwend.

Wezwanie do nawrócenia

  1. Jeśli nasz Pan i Mistrz Jezus Chrystus mówi: „Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios” (Mt 4,1), to chce, aby całe życie wierzących było pokutą.
  2. Ta pokuta zaczyna się od uświadomienia sobie dotychczasowego złego postępowania oraz żalu z tego powodu zarówno jednostki, jak i Kościoła jako całości.
  3. Jeśli pokuta jest szczera, prowadzi do tego, że jednostki oraz Kościoły nienawidzą i porzucają grzech – swoje złe postępowanie. Wszakże nie czynią tego z własnej siły, lecz przez łaskę i moc Jezusa Chrystusa.
  4. Wszystkim, którzy się upamiętają Bóg obiecuje przebaczenie i nowy początek: „Gdy zamknę niebiosa tak, iż nie będzie deszczu, albo gdy każę szarańczy, aby objadała ziemię, albo gdy ześlę zarazę na mój lud, i ukorzy się mój lud, który nazwany jest moim imieniem, i będą się modlić i szukać mojego oblicza, i odwrócą się od swoich złych dróg, to ja wysłucham z niebios, i odpuszczę ich grzechy i ich ziemię uzdrowię” (2Krn 7,13-14)

    Obecna sytuacja społeczna

  5. Człowiek znajduje dzisiaj upodobanie w wielu grzechach, np. w bezbożności, pysze, nieczułości, okultyzmie, nieposłuszeństwie, przerywaniu ciąży, nierządzie, cudzołóstwie, praktykach homoseksualnych, używaniu narkotyków, kłamstwie, chciwości i kradzieży (por. 2Moj 20,2-17; Rz 1,18-31; 1Kor 6,9; Ga. 5,19-21).
  6. Bezsprzecznie takie grzechy popełniane były zawsze, jednak dzisiaj wiele z nich zyskało oficjalną aprobatę, a nawet są one stawiane na piedestale. „Nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią” (Rz 1,32).
  7. W wielu krajach złagodzono albo usunięto prawo, które zakazywało bluźnić Bogu, pornografii, przerywania ciąży, eutanazji, praktyk homoseksualnych, używania narkotyków itp.
  8. Społeczeństwo, które toleruje, a nawet publicznie pochwala postępowanie określane przez Pismo Święte jako „grzech” i „obrzydliwość”, kopie sobie własny grób. Już dojrzało, by je osądzić. „Sprawiedliwość wywyższa lud, lecz grzech jest hańbą narodów” (Prz 14,3).
  9. Wiele państw przypomina dziś imperium rzymskie przed jego upadkiem: wewnętrzną przyczyną jego rozpadu była moralna dekadencja.
  10. Rozpad tych systemów państwowych i społecznych, które zwróciły się przeciw Bożym przykazaniom pozostaje tylko kwestią czasu.

    Kościoły nie stoją na wysokości zadania

  11. W tej sytuacji Kościoły (państwowe, kantonalne, wolne) muszą, zarówno lokalnie, jak i w skali światowej, rozważyć swoje zadanie bycia „światłem” i „solą”, i przeciwstawić się powyższym tendencjom (Mt 5,13-16; Rz 12,2; Ef 5,11).
  12. Jeśli tego nie robią, to są pod sądem, który Bóg wypowiada nad niewiernymi strażnikami: „Jeżeli powiem do bezbożnego: Na pewno umrzesz, a ty go nie ostrzeżesz i nic nie powiesz, aby bezbożnego ostrzec przed jego bezbożną drogą tak, abyś uratował jego życie, wtedy ten bezbożny umrze z powodu swojej winy, ale Ja uczynię ciebie odpowiedzialnym za jego krew” (Ez 3,18).
  13. Pojedynczy ludzie i całe grupy wewnątrz Kościołów stawiają odważnie opór duchowi czasów, ale różne Kościoły w wielu krajach, jako całość, oddalają się coraz bardziej od swego zadania: głoszenia Ewangelii i obrony Bożych przykazań.
  14. Kościół, który poddaje się ideologii ducha czasów, traci orientację.
  15. Kościół, który stracił orientację, nie może już pokazać jednostce właściwego kierunku.

    Porzucenie Pisma Świętego

  16. Utrata orientacji zaczęła się wraz z porzuceniem podstawy wszelkiej wiary i poznania: Pisma Świętego.
  17. Wprawdzie w wielu Kościołach Pismo Święte jest pozornie jeszcze w użyciu, ale często poddane jest tyranii autonomicznego, zadufanego w sobie rozumu, który krytycznie rozkłada je na części składowe i zaprzecza Bożemu objawieniu.
  18. Słusznie modlił się Zinzendorf: „Jeśli Twoje Słowo ma już być nieważne, to na czym ma się oprzeć wiara? Nie zależy mi na tysiącu światów, ale na tym, by wypełnić Twoje Słowo”.
  19. Ponieważ z reformacyjnego punktu widzenia Kościół jest „dziełem Słowa Bożego”, przestaje więc być Kościołem, gdy porzuca Słowo Boże.
  20. Jeśli Słowo Boże jest odrzucane, nie należy się dziwić tego skutkom: za porzuceniem Słowa Bożego przychodzi porzucenie treści Słowa – a to oznacza zanik biblijnej nauki i biblijnego życia.

    Zanik biblijnej nauki o Bogu

  21. Zanik biblijnej nauki zaczyna się zanikiem biblijnego zrozumienia Boga. Na przekór jasnym wypowiedziom Pisma Świętego wielu „teologów” zaprzecza Trójjedynemu istnieniu Bożemu, Jego wszechmocy, świętości i sprawiedliwości, albo nie do poznania zmienia ich znaczenie.
  22. Kto zaprzecza, że poświadczone w Biblii cuda i proroctwa zdarzyły się rzeczywiście, wyobraża sobie Boga jako zasadę bez mocy – obrazowo mówiąc: „bez rąk i nóg”. Taki „bóg” jest jednak własnej roboty bożkiem, bogiem racjonalistycznych filozofów, ale nie „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, Bogiem Jakuba”, Ojcem Jezusa Chrystusa (Blaise Pascal).

    Zanik biblijnej nauki o Chrystusie

  23. Jeśli dziś „teologowie” twierdzą, że Jezus Chrystus jest tylko człowiekiem, społecznym rewolucjonistą, kaznodzieją pokoju, oswobodzicielem itp., ale nie Bogiem – a ponadto: nie narodził się On z dziewicy, ani cieleśnie nie powstał z martwych, nie wstąpił do nieba, ani nie powróci widzialnie i cieleśnie w mocy i chwale – a ponadto: Jego śmierć na krzyżu nie może zbawić nas od naszych grzechów, to w związku z tym należy stwierdzić, że potępiony w IV w. po Chr. znany głosiciel błędnej nauki Ariusz uczył lepiej niż wielu „nowoczesnych teologów”, ponieważ, bądź co bądź, uważał jednak Jezusa za „Logos (Słowo)”, a nie za zwykłego tylko człowieka. Tak to już jest, że błędne nauki nie zanikają, ale z czasem znajdują coraz to nowych zwolenników
  24. Sprzeciwiając się Ariuszowi i wielu „nowoczesnym teologom” można powiedzieć: Jezus Chrystus nie jest zwykłym człowiekiem ani stworzeniem Bożym, lecz prawdziwym człowiekiem i prawdziwym Bogiem równocześnie, wiecznym Synem Bożym, tzn.: Jest to sam Bóg w drugiej Osobie swojej Trójjedyności. „Kto ma Syna, ma żywot, kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota” (1J 5,12; por. 1J 2,22; 4,2n).

    Zanik biblijnej nauki o grzechu i zbawieniu

  25. Jeśli biblijna nauka o Chrystusie pozbawiona jest treści, to samo dzieje się z biblijną nauką o grzechu i zbawieniu. Jest tak, ponieważ „niemocny” Chrystus nie ma siły, aby nas wyzwolić od grzechu, śmierci i diabła
  26. W następstwie tego albo bagatelizuje się grzech i zaprzecza ważności przykazań Bożych, albo też zbawienie przekazywane jest całkowicie lub częściowo w ręce samego człowieka (samozbawienie lub synergizm).
  27. Bagatelizowanie lub zaprzeczanie grzechowi w jego biblijnym sensie widać dzisiaj w różnych poglądach społeczeństwa i w Kościele, np. w twierdzeniach, iż praktykowany homoseksualizm nie jest ani grzeszny, ani chorobliwy. Pornografia, przerywanie ciąży i eutanazja nie powinny być potępiane, a rozdawanie narkotyków ma pomóc w zahamowaniu przestępczości. Ale „biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność w światłość, a światłość w ciemność, zamieniają gorycz w słodycz, a słodycz w gorycz” (Iz 5,20}.
  28. Otwarcie lub skrycie, w różnych „modnych teologiach”; propagowane jest samozbawienie np. w feministycznej „teologii” krwi, która oczekuje zbawienia dzięki mocy ukrytej w kobiecie i jej krwi menstruacyjnej, zamiast od Jezusa Chrystusa, w „teologii” wyzwolenia lub rewolucji, które pokładają swoje nadzieje w sile grup społecznych i ich rewolucyjnej walce, a także w „psychoteologii”, która spodziewa się zbawienia dzięki mocy ludzkiej jaźni i odpowiednich technik, które mają służyć samorealizacji
  29. Jednak w dalszym ciągu obowiązuje zasada, że „w nikim innym nie ma zbawienia” jak tylko w Jezusie Chrystusie, „albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12).

    Przeniknięcie obcych duchów w sferę kościelną

  30. Im bardziej jakiś Kościół dopasowuje się do ducha czasu, w tym większym znajduje się niebezpieczeństwie, że nie tylko wypędzi Ducha Bożego, ale że przez tylne drzwi pozwoli wejść obcym duchom.
  31. Te obce duchy rządzą ideologiami i religiami tego świata (Ef 6,12).
  32. Jeśli twierdzi się, że te obce duchy są identyczne z Duchem Bożym, to świadczy to wyraźnie o wielkiej ciemnocie naszych czasów. Pozostaje bowiem ważne Słowo: „To, co [poganie) składają w ofierze, ofiarują demonom, a nie Bogu” (1Kor 10,20).
  33. Jeśli podczas międzyreligijnych „spotkań modlitewnych” stale powołuje się na „ducha z Asyżu” (chodzi o „modlitwy o pokój różnych religii” w Asyżu w 1986 r.), to organizatorzy tych spotkań winni posłuchać danego wówczas chrześcijaństwu biblijnego hasła roku: „Jam jest PAN, Bóg twój… Nie będziesz miał innych bogów obok mnie” (2Moj 20,2-3).

    Zeświecczenie kościołów

  34. Wielu ludzi, a wśród nich niektórzy politycy, czeka na wyjaśniające słowo Kościołów, czerpane z Pisma Świętego.
  35. Jednak im bardziej Kościół chce być „na czasie” i „otwarty na świat”, w tym większym znajduje się niebezpieczeństwie. Grozi mu bowiem, że zapomni właściwe sobie Słowo, które winien przekazywać tak bardzo ateistycznym dziś i zaniepokojonym ludziom.
  36. Kościół, który dopasowuje się do duchów tego czasu oraz haseł politycznych, zarówno lewicowych jak i prawicowych, nie jest w stanie oddziaływać na świat tak, by go go zmieniać, lecz sam zostanie porwany przez wir tego świata. Poddaje się zeświecczeniu i sam siebie czyni zbytecznym.
  37. Wyjście jest tylko jedno: należy pokutować, od nowa słuchać Słowa Bożego, które dane jest nam w postaci Pisma Świętego, oraz proklamować to Słowo światu w słowie i czynie.

    Zachowanie się wierzących wobec obecnego sądu

  38. Fakt, że wielu dzisiejszym Kościołom w ich wypowiedziach dotyczących życiowych kwestii i nauczania brakuje mocy i jednoznaczności, już jest sądem Bożym (1P 4,17) oraz konsekwencją odstępstwa od zbawczej wiary w czasach ostatecznych (Mt 24,12; 2Tes 2,3).
  39. Kościół, który coraz bardziej staje się nierządnicą, coraz bardziej zrównuje się ze światem, miesza pogańskie bożki z Bogiem Biblii, dąży do pieniędzy, władzy i światowego uznania – nisko ceni przykazania Boże i zbawienie przez Jezusa Chrystusa oraz powoduje większy ucisk prawdziwie wierzących (Obj 17 nn).
  40. Mimo to wierzący wezwani są do tego, by nadal wierzyć, kochać i ufać, jak również modlić się za swoich oszczerców i prześladowców, aby i oni pokutowali (Mt 5,44).
  41. Przede wszystkim jednak wierzący mają być wierni Panu i Zbawicielowi Jezusowi Chrystusowi, przeciwstawić się każdemu duchowi pomieszania i przypodobania światu oraz wzywać jak najwięcej ludzi do naśladowania Jezusa Chrystusa: „Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody” (Mt 28,19).

    Trwanie w nakazie misyjnym

  42. Wypełnianie nakazu misyjnego trwa równolegle ze zwodzeniem i skończy się wraz z ponownym przyjściem Jezusa w mocy i chwale (Mt 24,14). Misja (w sensie nawracania niewierzących do Jezusa Chrystusa) jest pozytywną odpowiedzią wierzących na różnorakie zwiedzenia.
  43. Misja jest życiodajnym oddechem Kościoła. Bez misji Kościół zamiera. Istnieje tylko jedna alternatywa: „Misja albo śmierć” (Otto Riecker).
  44. Tam, gdzie Kościół jako całość nie chce lub już nie potrafi zauważyć tego misyjnego zadania, tam poszczególni wierzący wezwani są, aby pełnić tę służbę poprzez niezależne fundacje lub wspieranie dzieł misyjnych wiernych Biblii.
  45. Przez służbę tych wiernych Biblii dzieł misyjnych mogą powstać nowe zbory i Kościoły, które w konkretnym przypadku zastępować mogą Kościoły, które odpadły od chrześcijańskiej wiary

    Kwestia wystąpień z danego Kościoła

  46. Każdy wierzący jest wezwany do samodzielnego badania, w oparciu o Pismo Święte, jak dalece jego zbór i Kościół stoi lub nie na gruncie Słowa Bożego.
  47. Jeśli dostrzeże w swoim Kościele odchylenia i nadużycia, winien je nazwać. Jeśli ważkie nadużycia nie zostają usunięte, mimo wielokrotnych protestów, wierzącemu pozostaje tylko albo cierpienie, albo wystąpienie z Kościoła. Nie powinien jednak występować, tak długo, jak to możliwe, lecz raczej „ingerować” i stymulować proces zmian.
  48. Nadużycia mogą stać się jednak tak wielkie, że ze względu na sumienie i posłuszeństwo dla Pana Jezusa Chrystusa, wystąpienie staje się dla wierzącego nieuniknione – a jest tak wtedy, gdy jakiś Kościół jako całość, uchwala prawa, które aprobują i czynią zobowiązującymi błędne nauki i grzechy.
  49. Jeśli wierzący występuje z Kościoła, który bardzo oddalił się od swoich podstawowych artykułów wiary i przekonań dotyczących spraw życia, powinien być pewny, że nie występuje z Kościoła Jezusa Chrystusa, lecz tylko z instytucji, która niesłusznie nazywa siebie jeszcze „Kościołem”.
  50. Prawdziwy Kościół (zbór Jezusa Chrystusa), także nie jest doskonały, ale jego członkowie troszczą się o życie w mocy Chrystusa i według Pisma Świętego, poza tą instytucją żyje nadal, i znajduje nowe formy kształtowania społeczności. Tylko w stosunku do niego obowiązuje Słowo: „…bramy piekielne nie przemogą go” (Mt 16,18).

    Podstawy reformacji Kościoła

  51. Niezależnie od tego, w jakim Kościele znajduje się wierzący, każdy Kościół potrzebuje reformacji w sensie duchowego odnowienia. Może się ona zacząć tylko od konkretnej jednostki: poprzez poznanie osobistej winy i nieudolności oraz zaufania wyłącznie łaskce i mocy Jezusa Chrystusa.
  52. Jedynie Jezus Chrystus ma być Panem, a nie twórcy religii czy ideolodzy.
  53. Jedynie Słowo Boże, które spisane zostało w Biblii, ma być ważne, nie inne słowa, źródła objawienia lub ideologie.
  54. Jedynie z łaski i przez wiarę zostajemy zbawieni, a nie przez samopocieszające techniki lub wyobrażenia o ponownym przyjęciu powłoki cielesnej. Nie dzieje się to również przez bluźnierczą próbę wcześniejszego osiągnięcia obejmującego wszystko stanu zbawienia (Szalom) w przyszłym Królestwie Bożym, za pomocą marzycielskiego oczekiwania światowego królestwa pokoju, które powstanie dzięki ludzkiej mocy.
  55. „Jezus Chrystus, jak poświadcza to Pismo Święte, jest jedynym Słowem Bożym, którego mamy słuchać, ufać mu w życiu i śmierci, okazywać posłuszeństwo. Odrzucamy fałszywą naukę, że za źródło swego zwiastowania Kościół może i musi uznać – obok jedynego Słowa Bożego – jako Boże objawienie także inne jeszcze wydarzenia i moce, postaci i prawdy” (Artykuł 1 Barmeńskiej Deklaracji Teologicznej z 1934 r.).

    Prawdziwa i fałszywa jedność

  56. Prawdziwa reformacja w sensie duchowego odnowienia prowadzi poprzez pokutę i przemianę wielu jednostek w nową społeczność w Duchu – początkowo niewidzialną, potem jednak coraz bardziej widoczną.
  57. Rozdarcie wierzących na wiele, często zwalczających się grup i grupek jest nieposłuszeństwem wobec Boga, hańbą wobec świata i paraliżowaniem nakazu misyjnego (por. J 17,20n). Nie musi ono jednak być nieprzezwyciężalną przeszkodą, jeśli wierzący przypomną sobie sedno Ewangelii, którym jest usprawiedliwienie grzesznika wyłącznie z wiary i odkryją swoją jedność w tym, co istotne: „W istotnym jedność, w nieistotnym wolność, ponad wszystkim miłość”.
  58. Jedność wierzących sprawiona przez Słowo Boże i pokutę nie będzie jednością kosztem biblijnej prawdy, lecz jednością w prawdzie Chrystusowej (J 14,6; 17,11.17; Ef 2,14).
  59. Prawdziwa jedność obejmuje tylko tych, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa, zachowują jego Słowo jako „Prawdę”, którzy są na świecie, ale nie są z tego świata i dlatego są przez niego znienawidzeni (J 17). Fałszywa jedność natomiast obejmuje całą ludzkość wraz ze wszystkimi możliwymi ideologiami i religiami, prześladuje przymusem, terrorem tych, którzy pozostają wierni Jezusowi Chrystusowi jako jedynemu Panu, Zbawicielowi i Dawcy Pokoju (Obj 13 i 17n).
  60. Prawdziwą jedność daruje Bóg poprzez prowadzenie misji i ewangelizowanie wszystkich ludów, poprzez jasne wezwanie do zbawczej wiary i do oddania życia Jezusowi Chrystusowi (Mt 28,18-20; J 17,6nn). Fałszywa jedność omija wezwanie do nawrócenia, wysuwając na pierwszy plan problemy polityczne i próby samozbawienia się ludzkości – postrzegającej siebie jako byt niezależny od Boga. Taka ludzkość nie przyjęła miłości do prawdy, która mogła ją zbawić (2Tes 2,10) i znajdzie swój punkt kulminacyjny w antychryście, który „zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga” (2Tes 2,4).
  61. Prawdziwa jedność nie ścierpi żadnej fałszywej nauki (Ga 1,6-10; 2J 9-11; Jud 3nn.). Fałszywa jedność toleruje fałszywą naukę, a nawet jeszcze ją wspiera wskutek pomieszania ideologii i religii.

    Odnowa teologii

  62. Dla reformacji, w sensie duchowego odnowienia, konieczna jest odnowa teologii.
  63. Odnowa teologii będzie możliwa tylko wtedy, gdy w kształceniu teologicznym Biblia ponownie zostanie poważnie przyjęta jako Słowo Boże, a ludzki rozum podporządkuje się mu z respektem i czcią.
  64. Z tego powodu nie można odrzucić takiego kształcenia, które jest wierne Biblii – a to oznacza tworzenie placówek nauczania zgodnego i wiernego Biblii (szkół, szkół biblijnych, akademii i szkół wyższych).

    Praktykowanie dyscypliny zborowej

  65. Wiele nadużyć w teologii i Kościele znajduje swoją przyczynę w tym, że w dużej mierze nie praktykuje się już dyscypliny zborowej.
  66. Dyscyplina zborowa zakłada ukaranie lub wyłączenie takiej osoby, która otwarcie wnosi do społeczności niebiblijną naukę i sposób życia (1Kor 5,2; 2J 9-11).
  67. Jeśli dyscyplina zborowa ma być skuteczna, musi dotykać wszystkich płaszczyzn hierarchii kościelnej (porządek starszeństwa), nie może zatrzymać się przed starszymi zboru, przywódcami synodalnymi i kościelnymi, jeśli zwiedzenie od nich się wywodzi, lub też jest przez nich popierane.
  68. Ponieważ „odrobina kwasu cały zaczyn zakwasza” (1Kor 5,6) – jest to tym bardziej istotne, jeśli „kwas” ten dotyczy osób na wpływowych stanowiskach.

    Zadanie każdego wierzącego

  69. Każdy wierzący jest wezwany do praktykowania „powszechnego kapłaństwa” (por. 1P 2,9), to znaczy: powinien dostrzegać swój chrześcijański mandat zobowiązujący do sprawdzania nauki i prowadzenia życia w oparciu o Pismo Święte.
  70. Do tego należy także zadanie stawiania oporu duchowi czasu i nie milczenie w przypadku niebiblijnego rozwoju sytuacji. Walczymy „nie przemocą, lecz Słowem” (Marcin Luter).
  71. Każdy wierzący jest zaproszony, by poprzez czytanie biblii i modlitwę pozostawał codziennie w łączności z Bogiem, pozwalając się wzmacniać i korygować.
  72. Jest wezwany, by zwiastować orędzie o Jezusie Chrystusie w taki sposób, jak przekazuje nam to Biblia, bez ograniczeń, skreśleń i dodatków.
  73. Jest wezwany, by poważnie przyjąć Biblię także w jej wypowiedziach etycznych i sprzeciwiających się duchowi czasu, i według niej żyć.
  74. Jest wezwany, by prowadzić przebudzeniowo-misjonarską budowę zboru, względnie współdziałać w tym kierunku.
  75. Jest wezwany, by bronić kościelnych współpracowników, np. pastorów, którzy z powodu swego wiernego Biblii, przebudzeniowego zwiastowania mają problemy z władzami Kościoła, albo zostali przez nie ograniczeni lub wyłączeni.
  76. Jest wezwany, by powstrzymać się od wspierania zbiórek pieniężnych lub podwyżek podatków, które zostaną przeznaczone na cele sprzeczne z Ewangelią.
  77. Jest wezwany, by bronić lub wspierać wierne Biblii dzieła, imprezy, szkoły, akademie, służby prasowe, stacje radiowe itp.

    Zadanie kościołów

  78. Kościoły są wezwane do tego, by nauczać według Biblii jako Słowa Bożego, i bronić się przed każdą niebiblijną nauką po to, by móc pokazywać właściwy kierunek wielu ludziom i społeczeństwu.
  79. Są one wezwane, by dać więcej miejsca, niż to się dotąd dzieje, misjonarskiej budowie zboru.
  80. Są one wezwane, by pozostawić lub zwiększyć prawo do życia i działania wiernym Biblii, a także wyznaniu współpracownikom, np. pastorom, i nie uciskać ich sankcjami lub wykluczeniem.
  81. Są wezwane, by nie zarządzać żadnych przymusowych kolekt na działania, których wierni Biblii chrześcijanie nie mogliby pogodzić ze swoim sumieniem.
  82. Są wezwane, by wypowiadać jasne słowa w kwestiach etycznych, np. małżeństwa i rodziny, przerywania ciąży, eutanazji i homoseksualizmu, i to w zgodzie, a nie w opozycji do Pisma Świętego.

    Zadanie państwa i społeczeństwa

  83. Państwo nie jest identyczne z Kościołem (por. J 18,36). Mimo to, jeśli państwo będzie przestrzegało i stosowało podstawowe biblijne wzorce, które właściwie zostaną mu przekazane przez Kościół, może to mu wyjść tylko na korzyść i stać się błogosławieństwem.
  84. Te podstawowe biblijne wzorce, to przede wszystkim Dziesięcioro Przykazań (2Moj 20,2-17).
  85. Tam, gdzie te podstawowe wzorce nie są traktowane poważnie, wkracza chaos i anarchia.
  86. Liczne grupy społeczne i partie w wielu krajach wspierają ten chaos i anarchię poprzez otwarte lub zakamuflowane zwalczanie podanego w Dekalogu podstawowego porządku Bożego.
  87. Pismo Święte charakteryzuje takich ludzi następującymi słowami: „A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: Ludzie będą bowiem samolubni, chciwi, pyszni, bluźnierczy, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bezbożni, bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego, co dobre, zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga, którzy przybierają pozór pobożności, podczas, gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy…opanowani przez różne pożądliwości, którzy zawsze się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą” (2Tm 3,1-7).
  88. W wielu krajach tacy ludzie, poprzednicy „człowieka niegodziwości” (2Tes 2,3), siedzą już za sterami władzy lub do niej dążą. Zdobywają coraz większy wpływ na politykę, sądownictwo, środki przekazu, uczelnie, szkoły i Kościoły.
  89. Politycy, sędziowie, dziennikarze, nauczyciele i ludzie Kościoła, jak również przedstawiciele wszystkich zawodów, są wezwani do tego, by przez swoją modlitwę i pracę, w biblijnym i chrześcijańskim rozumieniu, stawić opór temu „marszowi przez instytucje”, sprzeciwić się tej infiltracji.

    Spojrzenie w przyszłość

  90. Współczesne trendy rozwojowe w Kościele i społeczeństwie zostały zapowiedziane przez Biblię.
  91. Charakteryzują one czasy, w których pojawi się szatański władca świata – antychryst.
  92. Ale Jezus Chrystus powróci w mocy i chwale, i zgotuje koniec „człowiekowi niegodziwości” (2Tes 2,8).
  93. Ponieważ nie wiemy, kiedy Jezus powróci, powinniśmy działać, dopóki trwa dzień.
  94. Działamy dla Jezusa Chrystusa budując jego zbory z wdzięczności za Jego odkupieńczą ofiarę na krzyżu oraz w miłości do Niego – świadomi, że zwycięstwo należy do Niego.
  95. „Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma tę pieczęć na sobie: Zna Pan tych, którzy są jego, i: Niech odstąpi od niesprawiedliwości każdy, kto wzywa imienia Pańskiego” (2Tm 2,19).

oprac. redakcyjne
na podstawie tłumaczenia
Jarosława Gabały

za zgodą / źródło: Chrześcijanin 1997/01-02

Zobacz również

MESITES – Jedyny Pośrednik

Autorzy Ewangelii różnorako określali Jezusa Chrystusa. Każdy z nadanych mu tytułów objawiał coś z jego …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *