Główna / prześladowania / Wietnam: Wielu pastorów więzionych i zastraszanych

Wietnam: Wielu pastorów więzionych i zastraszanych

Kościoły domowe
Kościoły domowe starają się uniknąć rządowej kontroli, ograniczającej ich wzrost. Zdjęcie: Christian Aid Mission

Wietnamskie władze dążą do scalenia licznych, niezależnych kościołów domowych w scentralizowanym i kontrolowanym przez siebie „kościele oficjalnym”. Pewna grupa kościołów domowych, licząca w sumie 3 tysiące członków, otrzymała ostatnio nakaz połączenia zgromadzeń i spotykania się w budynku, który może pomieścić jedynie około 500 osób.

Jeden z chrześcijańskich liderów, pastor Su, który sam był więziony w latach 1975-84, wyraził wielkie zaniepokojenie z powodu tego nakazu: „Jeśli pastorowie odmówią podpisania dokumentu z oświadczeniem o połączeniu oraz zapewnieniem, że ich zgromadzenia nie będą przekraczać 500 osób, zostaną pobici lub trafią do więzienia”.

Władze uwięziły w ciągu ostatnich 10 miesięcy 66 pastorów za odmowę przyłączenia się do kościoła oficjalnego. Oprócz nich w więzieniu przebywa nadal 42 innych chrześcijańskich liderów, chociaż dobiegł końca ich 15-letni wyrok, jaki otrzymali w 2001 roku za praktykowanie swojej wiary i głoszenie ewangelii.

Pomimo związanego z tym ryzyka, pastor Su i jego współpracownicy wciąż prowadzą swoją chrześcijańską służbę na terenie wietnamskich wsi. Misjonarze są szkoleni w tajnych kursach, a grupy studium biblijnego przenoszą się ze wsi do wsi, by nie zostały namierzone.

Dziękujmy Panu za świadectwo i niezachwianą wiarę prześladowanych, wietnamskich chrześcijan. Módlmy się o posilenie i wytrwałość dla nich. Módlmy się też o radykalne zmiany w sercach komunistycznych przywódców, aby dzieło Ewangelii mogło być kontynuowane w Wietnamie.

Źródła: International Christian Concern, Christian Today
za Głos Prześladowanych Chrześcijan

Zobacz również

Sudan Płd.: zamordowano protestanckiego pastora

W Sudanie Południowym zastrzelono pastora Kościoła episkopalnego. 48-letni ks. Tatawę Wilsona zabili nieznani sprawcy w …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *