Główna / z kraju i ze świata / Pastor Sharad Pargi pobity do nieprzytomności

Pastor Sharad Pargi pobity do nieprzytomności

W wyniku ataku pastor Sharad Pargi został pobity do nieprzytomności, a dwóch towarzyszących mu chrześcijan doznało znacznych obrażeń. Atak na chrześcijan miał miejsce 30 listopada br. na zakończenie dwudniowego Święta Dziękczynienia – informuje Międzynarodowe Dzieło Chrześcijańskie Open Doors. Doszło do niego po spotkaniu w prowincji Madhya Pradesh, w dystrykcie Ratlam w centralnych Indiach.

Pastor Pargi w chwili ataku wracał na motocyklu z wioski Bhootpada, w rejonie Bajna. Duchowny wraz z dwoma znajomymi – Ajit Bhai i Subhash Garasiya – kierował się do swojego domu w Rajasthan oddalonego od miejsca zdarzenia o 90 kilometrów.

– Nie byliśmy świadomi, że jesteśmy śledzeni przez ekstremistów – powiedział pastor Pargi przedstawicielowi Open Doors.

Pargi uczestniczył w spotkaniach z okazji Święta Dziękczynienia.

Aby uniknąć różnych nieprzyjemności i prób rozproszenia zgromadzenia chrześcijan, do posterunku policji w Bajnie zostało złożone na dwa dni wcześniej specjalne pismo, w którym proszono o wyrażenie zgody na chrześcijańskie spotkania. Zgoda taka została udzielona.

W dniu ataku o godz. 10.00 rano na miejsce spotkań chrześcijan przybyło na motocyklach ok. 10-15 hinduskich ekstremistów. Na spotkaniu zebrało się około 150 wyznawców Chrystusa. Ekstremiści kazali chrześcijanom powtórzyć słowa: „Jai Shri Ram” (tłum. „Zwycięstwo będzie w Panu Rama”). Żaden z wyznawców Chrystusa nie powtórzył słów, a ekstremiści opuścili miejsce zgromadzenia tylko po to, by powrócić i zakłócić je w czasie obiadu.

Open Doors Doors wyjaśnia, że grupa 30-40 ekstremistów przybyła ponownie na miejsce spotkania, niektórzy przyjechali na motorach, inni dołączyli do nich z sąsiednich wiosek na piechotę.

Tłum hinduskich ekstremistów natychmiast zaczął atakować chrześcijan. Wówczas na miejsce przybyła policja z Bajny, która zamiast powstrzymać ekstremistów i ich aresztować, rozpoczęła oskarżać zgromadzonych chrześcijan o nielegalne spotkanie.

– Policjanci twierdzili, że to nieprawda, iż na dwa dni przed spotkaniem zatwierdzono wniosek złożony przez członków Kościoła – powiedział Val Singh, jeden z wiernych, który był obecny na spotkaniu. Open Doors wyjaśnia, że funkcjonariusze policji kazali rozejść się wszystkim, w tym także ekstremistom.

Pomimo iż tłum się rozproszył, sześciu ekstremistów dogoniło pastora Pargi oraz jego dwóch przyjaciół i ich zaatakowało. – Nie tylko kopali i okładali nas pięściami, ale używali także dużych kamieni, by nas nimi uderzać – tłumaczył pastor.

W porównaniu z duchownym jego dwaj przyjaciele odnieśli nieznaczne obrażenia. Pargi – wyjaśnia Open Doors – osłaniał Garasiyę przed ogromnymi kamieniami rzucanymi w jego kierunku. W wyniku uderzenia pastor został mocno zraniony w ucho i zaczął obficie krwawić. Pargi doznał trwałych obrażeń twarzy, klatki piersiowej, pleców i innych części ciała, natomiast Garasiya wewnętrzego urazu klatki piersiowej.

– Kilku chrześcijan, którzy zauważyli, że mój motocykl ścigają ekstremiści, zaczęli na piechotę nas gonić, by zapewnić nam bezpieczeństwo – powiedział Pargi w rozmowie z Open Doors.

Pastor Govinda Meida, Sohan Chauhan oraz Daulat Charyl rozpoczęli pościg. W tym samym czasie większa grupa chrześcijan biegła na miejsce zdarzenia. Pastor Pargi wyjaśnił w rozmowie z Open Doors, że kiedy chrześcijanie dotarli na miejsce, musieli wręcz siłą „zaatakować ekstremistów, aby go uratować” i towarzyszących mu dwóch przyjaciół. Pobity pastor reszty wydarzeń nie pamięta, zemdlał z bólu z powodu odniesionych ran.

Przybyła na miejsce policja kazała Ajit Bhai i Subhash Garasiya uciekać do swoich domów w Rajasthan, a pozostałych uczestników zdarzenia funkcjonariusze zabrali na komisariat, aby ich przesłuchać.

Kilku chrześcijan położyło rannego pastora na motocyklu i zawiozło go do szpitala w Bajnie, gdzie ze względu na liczne obrażenia odmówiono mu udzielenia pomocy lekarskiej. Skierowano go natomiast do innej, lepiej wyposażonej placówki w dzielnicy Ratlam, gdzie Pargi został natychmiast przyjęty. Pastora zwolniono ze szpitala w nocy 1 grudnia br.

Policja przeprowadziła śledztwo w tej sprawie, w wyniku którego aresztowano czterech chrześcijan, a 5-6 osób rannych zostało wysłanych do szpitala. Zaskakująca jest decyzja tamtejszej policji, która nie postawiła ekstremistom żadnych zarzutów i wszystkich wypuściła na wolność.

Czterej aresztowani chrześcijanie to: Lal Sing Meida, Devi lal Meida, Tola Bhai Meida (wszyscy z wioski Bhootpada) oraz pastor Shambhu Bhai Meida z wioski Gadigamna. Trzech uwiezionych chrześcijan opuściło areszt za kaucją. Wyszli na wolność 1 grudnia br., natomiast pastor przetrzymywany był w więzieniu do 5 grudnia br. Opuścił areszt także po wpłaceniu kaucji.

Tymczasem grupa ekstremistów udała się w dniu 3 grudnia br. do domu pastora Shambhu i groziła jego rodzinie, że zabiją duchownego. Po wyjściu na wolność pastor postanowił zgłosić sprawę na komisariacie, ale został stamtąd wyrzucony.

– Chociaż byłem leczony w szpitalu w Ratlam, grupa około 20-25 ekstremistów wtargnęła do placówki i groziła lekarzowi na służbie, aby nie wydawał raportu medycznego z informacjami o moich obrażeniach – powiedział Pargi.

Dr Shyam, przyjaciel pastora Pargi, który przyszedł go odwiedzić w szpitalu 30 listopada br., został zatrzymany przy szpitalnej bramie przez tłum ekstremistów. – Moja rodzina początkowo bardzo się bała, kiedy usłyszała, co się stało. Wielu chrześcijan modli się za nas. Jesteśmy bardzo przejęci, ale w dalszym ciągu będziemy kontynuować służbę dla Pana – powiedział Garasiya.

Pastor Pargi regularnie odwiedza prywatny szpital Bharpod w Dahod, gdzie jego leczenie jest w kontynuowane.

Pytany, czy w dalszym ciągu będzie służył Panu, pastor gorliwie odpowiedział, że w miejscowości, w której służy, chrześcijanie nie cierpią tak poważnych prześladowań. – Choć było to traumatyczne doświadczenie, tylko czekam, aby wyzdrowieć i kontynuować posługę – dodał rozmówca Open Doors.

Źródło Open Doors

Zobacz również

Syria: Pastor Simon doświadcza potężnego Bożego działania

Pastor Simon* doświadcza potężnego Bożego działania, jednak potrzeby też są ogromne. Iść czy zostać? Pastor …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *