Główna / z kraju i ze świata / Luteranie: Głosowanie nad ordynacją kobiet

Luteranie: Głosowanie nad ordynacją kobiet

Do Rady Synodalnej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP wpłynął wniosek zgłoszony przez biskupa diecezji warszawskiej ks. Mieczysława Cieślara, dotyczący wprowadzenia zmiany w przepisach Zasadniczego Prawa Wewnętrznego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, umożliwiającej ordynowanie kobiet na prezbitera (księdza). Synod Kościoła odbędzie się w dniach 9 – 11 kwietnia br. w Centrum Luterańskim w Warszawie.

Zgodnie z przepisami kościelnymi wniosek musi zostać rozpatrzony przez Synod, który jest najwyższą władzą w Kościele. Konkretna zmiana polegałaby na tym, że w paragrafie 18 punkt 2 ZPW, dotyczącego warunków dopuszczenia do posługi prezbitera, słowo „mężczyzna” zastąpione byłoby słowem „osoby (kobiety i mężczyźni)”.

Wniosek złożony przez ks. bp. Mieczysława Cieślara wynika ze stosownej uchwały Synodu Diecezji Warszawskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, który po zapoznaniu się z wnioskiem Zgromadzenia Parafialnego Parafii w Żyrardowie, stanowiskiem Synodalnej Komisji Teologii i Konfesji oraz dokumentami końcowymi Forum Kobiet Luterańskich postanowił opowiedzieć się za dopuszczeniem kobiet do ordynacji prezbiteratu. Wniosek przeszedł ogromną większością głosów, przy jednym głosie sprzeciwu i dwóch wstrzymujących się.

Aktualnie Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce ordynuje kobiety tylko do posługi diakona, podczas gdy praktycznie uznawana jest ordynacja kobiet-księży przybywających do Polski z zagranicy. To, czy kobieta zostaje dopuszczana do czynnego udziału w liturgii komunijnej zależy najczęściej od stanowiska proboszcza miejsca względnie biskupa diecezjalnego wobec ordynacji kobiet. Nie zmienia to jednak treści umów, wiążących Kościół Ewangelicko-Augsburski z innymi Kościołami członkowskimi Światowej Federacji Luterańskiej, które w zdecydowanej większości ordynują kobiety. Członkostwo w ŚFL oznacza pełną wspólnotę ołtarza i ambony między Kościołami członkowskimi, stąd też wyłączenie z niej kobiet byłoby/jest jawnym pogwałceniem tych ustaleń.

Niewiadomo czy Synod zdecyduje się na debatę w przedmiotowej kwestii, która była dyskutowana na wielu forach kościelnych – podczas synodów diecezjalnych, na forum kobiet luterańskich, a także na spotkaniach i konferencjach organizowanych przez Kościół.

Problemy z teologią urzędu

Dyskusja o ordynacji kobiet wiąże się bezpośrednio z inną debatą w polskim Kościele luterańskim, dotyczącą teologii urzędu. O ile w wielu Kościołach luterańskich, w tym szczególnie w Kościołach skandynawskich, diakon jest urzędem posiadającym własną tożsamość, realizującą się głównie w pracy diakonijnej, a tylko w niewielkim stopniu w służbie liturgicznej, o tyle w polskiej rzeczywistości kościelnej diakon jest „niepełnym księdzem”, który wypełnia praktycznie te same funkcje, co wikariusz (prezbiter) oprócz nabożeństw z Wieczerzą Pańską bez możliwości na objęcie w pełni samodzielnej placówki duszpasterskiej. W sytuacji kiedy zarówno diakonki, jak i księża posiadają to samo wykształcenie teologiczne trwanie posługi diakona w obecnej formie wydaje się być pozbawione sensu, tym bardziej, że Kościół luterański w Polsce zna posługę księży diakonów, którzy mogli prowadzić nabożeństwa z Wieczerzą Pańską.

Dodatkowym problemem, dokumentującym prowizoryczne rozwiązania w praktyce kościelnej i teologii urzędu była zeszłoroczna ordynacja jednego z diakonów. Teologia luterańska uznaje istnienie tylko jednego urzędu realizującego się w trzech formach, których nie należy rozumieć jako stopni „wtajemniczenia” w przejściu od posługi diakona do posługi prezbitera, względnie od prezbitera do biskupa. Powtórzenie aktu ordynacji w odniesieniu do diakona postawiło pod znakiem zapytania dotychczasową teologię urzędu. Podobne refleksje towarzyszą rozumieniu urzędowi biskupa – terminy ‘instalacja’ i ‘konsekracja’ biskupa ilustrują rozbieżności w postrzeganiu posługi biskupa w polskim luteranizmie, wynikające z prowizorycznych rozwiązań wprowadzonych tylnymi drzwiami bez decyzji Synodu Kościoła.

Problem może się powtórzyć w przypadku zaakceptowania przez Synod możliwości ordynacji kobiet. Niektóre kobiety z wykształceniem teologicznym w Kościele Ewangelicko-Augsburskim zostały wprowadzone w urząd nauczania kościelnego, co później zostało uznane za odpowiednik ordynacji diakonackiej. W tym kontekście pojawia się pytanie, czy znów powtórzony zostanie niezbyt szczęśliwy akt ordynacji diakonek na prezbiterów. Rozsądnym wyjściem z tej sytuacji byłoby udzielenie błogosławieństwa do (nowej) służby, podobnie jak to się dzieje w przypadku instalacji prezesa Synodu czy członków Konsystorza, oraz symboliczne założenie alby, jak to bywa w przypadku nowo ordynowanych księży.

źródło: www.ekumenizm.pl

Zobacz również

Filipiny

Filipiny: ksiądz uratowany z islamskiej niewoli

W ubiegłą sobotę 16. września filipińskie wojsko uwolniło ks. Teresito Suganoba – przetrzymywanego od prawie …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *