Główna / inf. wydawnicze / Kamień potknięcia

Kamień potknięcia

Kamień potknięcia Książka „Kamień potknięcia” autorstwa pastora Aleksieja Lediajewa daje wiele do myślenia. Autor nie należy do tych, którzy przejmują się poprawnością religijną. Czytając jego książki trudno o nudę. Jeśli chcesz czegoś konkretnego to szukaj książek Aleksieja.
„Gdzie jest zgorszenie, tam nie ma wiary. Gdzie jest wiara, tam nie ma zgorszenia. Dwie drogi, dwa sposoby, dwa zetknięcia z Jezusem.
Jedni przez całe życie gorszą się, potykają, narzekają i zatwardzają swoje serca, bezmyślnie tracąc lata, jak pożółkłe liście.
Drudzy całe życie wierzą, mając pełnię błogosławieństwa i niewyczerpane źródło radości i zwycięstwa, pozostając do głębokiej starości dziarskimi i owocnymi.
Jedni i drudzy nazywają się sprawiedliwymi. Nie jest napisane, że sprawiedliwy zgorszeniem żyć będzie.”
Napisane jest: „A sprawiedliwy z wiary żyć będzie” (Rzym. 1,17)

(fragment z książki)

W j. polskim do kupienia jest też jego nowsza książka „Bumerang” i „Sekret bogatej osobowości”.
Do kupienia tutaj: http://www.sklep.af.com.pl/pl/p/KAMIEN-POTKNIECIA-Aleksiej-Lediajew/4138

Drugi tytuł:http://www.sklep.af.com.pl/pl/p/SEKRET-BOGATEJ-OSOBOWOSCI-Aleksiej-Lediajew/3971

FASCYNUJĄCA, INTRYGUJĄCA,POBUDZAJĄCA DO ZMIAN LEKTURA!
OKIENNICE I ŚWIECE

(…) Pamiętam jedną pouczającą historię – przypowieść. Jasny, słoneczny dzień. W domu zebrali się ludzie. Okiennice zamknięte. Przy zapalonych świecach kaznodzieja usiłuje tłumaczyć Słowo Boże. Z ulicy wchodzi człowiek, jego oczy z trudem przyzwyczają się do ciemności. Zobaczywszy ludzi i kaznodzieję, zdecydowanie przerywa ich nabożeństwo: „Dobrzy ludzie! Na dworze przecież jasne słońce, a wy tutaj przy świecach prawdy szukacie. Świece w dzień niepotrzebne”.

Zdmuchnął świece i powiedział: „Chodźcie za mną”. Nikt nie poszedł za nim. Wygonili go z domu. Z ulicy wszedł następny człowiek. Powiedział to samo, co poprzedni. Tak samo zdmuchnął świece. Reakcja była ta sama. Jego tak samo wygonili, znowu zapalili świece i nabożeństwo dalej przebiegało w swoim porządku.

Lecz znów słychać pukanie do drzwi. Jak naprzykrzają się nam ci włóczący się zwiastuni – takim wyzwaniem powitała kolejnego gościa rozdrażniona publiczność. Lecz ten gość zachował się inaczej. Nie powiedział ani słowa. Nie zdmuchiwał świec. Wyszedł na dwór i otworzył okiennice. Jasne słoneczne światło wdarło się do domu. Zdumieni ludzie spojrzeli po sobie, potem w okno i na palące się świece. Wszystko stało się jasne. Cicha radość rozjaśniła ich oświetlone słońcem twarze – sami zdmuchnęli świece.

Nie masz prawa odbierać ludziom tego, nad czym oni się trzęsą, czym żyją, czym się cieszą, jeśli nie dasz im nic w zamian. Mówić o miłości i nie promieniować nią, nauczać o wolności i nie znac jej smaku, zapraszać do światła z ponurym spojrzeniem, „gromić religię”, nie dając nic w zamian realnego zbawienia – to okrutne i niegodne, to oszustwo i zgorszenie.

Naszym zadaniem nie jest zdmuchiwać świece, naszym zadaniem jest otwierać okiennice, dać ludziom odczuć Boga, Który jest Światłem, Miłością, Radością, Wolnością, Uzdrowieniem, Zmartwychwstaniem, Wzlotem, Życiem i Wiecznym Tryumfem.

„Chociaż jako apostołowie Chrystusa moglibyśmy być w wielkim poważaniu; przeciwnie byliśmy pośród was łagodni jak żywicielka, otaczająca troskliwą opieką swoje dzieci. Żywiliśmy dla was taką życzliwość i gotowi byliśmy nie tylko użyczyć wam ewangelii Bożej, ale i dusze swoje oddać, ponieważ was umiłowaliśmy”. (1 Tes. 2,7-8)

„A przeto i my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście, nie jako słowo ludzkie, ale jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa”. (1 Tes. 2,13)

„Bo któż jest naszą nadzieją, albo radością, albo koroną chwały przed obliczem Pana naszego Jezusa Chrystusa w chwili Jego przyjścia? Czy wy nie? Zaiste, wy jesteście chwałą naszą i radością (1 Tes. 19-20) – oto czym jest owoc, rezultat i powodzenie ewangelizacji.

„Dla słabych stałem się słabym, aby słabych pozyskać, dla wszystkich stałem się wszystkim, żeby tak czy owak niektórych zbawić. A czynię to wszystko dla ewangelii, aby uczestniczyć w jej zwiastowaniu. (1 Kor. 9,22-23)

Panie! Daj nam takie szerokie serce, pełne Twojej miłości, które mogłoby pomieścić każdego człowieka z jego słabościami i niedostatkami. Daj nam zrozumienie tej ważnej sztuki, jak być „łowcą ludzi” bez względu na różnice socjalne, religijne, żeby nasze sieci i nasze kościoły nie były puste. Panie! Pomóż nam stać się uczestnikami Twojej Ewangelii w pozyskiwaniu dusz ludzkich dla Twojego Wiecznego Królestwa!

Mały fragment rozdziału 2 z książki KAMIEŃ POTKNIĘCIA autorstwa Aleksieja Lediajewa.

Format: 12,5×19,51 cm
Stron: 127
Okładka: miękka

Zobacz również

Koszt chrześcijaństwa - Larry Martin

Koszt chrześcijaństwa – Larry Martin

Przedmowa Książka „Koszt chrześcijaństwa” dra Martina to bardzo wartościowa pozycja na rynku polskim. Przede wszystkim …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *