<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>dla liderów :: pastor.pl &#187; różne</title>
	<atom:link href="http://pastor.pl/category/rozne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pastor.pl</link>
	<description>serwis (nie tylko) duchownych</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 20:17:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Howard i Barbara Ball będą z nami w Polsce</title>
		<link>http://pastor.pl/howard-i-barbara-ball-beda-z-nami-w-polsce/</link>
		<comments>http://pastor.pl/howard-i-barbara-ball-beda-z-nami-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Oct 2011 20:35:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.pl/?p=503</guid>
		<description><![CDATA[Howard i Barbara Ball będzie z nami w Polsce na trzy konferencji dla Pastorów, starszy i duchowny wszystkich kościołach w Polsce. Chcemy już w Listopadzie poinformować was gdzie będziemy. Myślimy na północ, Warszawie i na południu. Daty już mamy w Kwietniu 2012. Sobota 14-tego, Sobota 21-ego i pary dni między 18-20 (jak pasuję wieczorami). Potrzebujemy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Howard i Barbara Ball będzie z nami w Polsce na trzy konferencji dla<br />
Pastorów, starszy i duchowny wszystkich kościołach w Polsce. Chcemy już w<br />
Listopadzie poinformować was gdzie będziemy. Myślimy na północ,<br />
Warszawie i na południu. Daty już mamy w Kwietniu 2012. Sobota 14-tego,<span id="more-503"></span><br />
Sobota 21-ego i pary dni między 18-20 (jak pasuję wieczorami).<br />
Potrzebujemy 4 do 5 godzin dla każdy konferencję. Możemy służyc w<br />
Niedziele inaczej z wami.  Każdy dostanie podręcznik po Polsku za koszty<br />
drukowanie (ksero) co będzie minimalne. Konferencja jest darmowa. Celem<br />
konferencję jest &#8220;jak kościół może ewangelizować całej Polskie&#8221;<br />
oczywiście drugim celem jest uczniostwo nowo narodzony. Potrzebujemy<br />
ko-ordinatora dla każdy miejsce i miejsce na zebranie gdzie każdy<br />
pracownikiem dla Pana z rożnych kościołach. Jestem gotów rozmawiać jak<br />
dostanę od was list i potrzebuje waszy udział, pomysły i pomocy żeby to<br />
wszystko dobrze było dla chwała naszego Pana i dla Polskę. Moja kochana<br />
żona ma być ze mną. Howard Ball już 50 lat pracuję z kościołami i<br />
jest bliskim przyjacielem Bill Bright, on ma teraz około 82 lat i wygląda<br />
jak ma 59.Prosze o kontakt i wyślemy więcej informacji</p>
<p>Z Bogiem, Joe Łosiak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.pl/howard-i-barbara-ball-beda-z-nami-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biskupi zachęcają księży do codziennej lektury Pisma Św.</title>
		<link>http://pastor.pl/biskupi-zachecaja-ksiezy-do-codziennej-lektury-pisma-sw/</link>
		<comments>http://pastor.pl/biskupi-zachecaja-ksiezy-do-codziennej-lektury-pisma-sw/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Apr 2011 10:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.pl/?p=456</guid>
		<description><![CDATA[Codzienne czytanie przez księży Pisma św. przyniesie w Kościele duchową wiosnę &#8211; taką nadzieję wyrażają biskupi Kościoła Rzymsko &#8211; katolickiego w liście do kapłanów na Wielki Czwartek 2011 roku. Biskupi mają nadzieję, że wierni będą czuć, że duchowni stoją po stronie Ewangelii i patrzą na rzeczywistość tego świata z perspektywy Bożej. By tak było, postulują, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Codzienne czytanie przez księży Pisma św. przyniesie w Kościele duchową wiosnę &#8211; taką nadzieję wyrażają biskupi Kościoła Rzymsko &#8211; katolickiego w liście do kapłanów na Wielki Czwartek 2011 roku.<br />
Biskupi mają nadzieję, że wierni będą czuć, że duchowni stoją po stronie Ewangelii i patrzą na rzeczywistość tego świata z perspektywy Bożej.<span id="more-456"></span> By tak było, postulują, aby księża każdy dzień rozpoczynali od czytania i słuchania słowa Bożego, z pragnieniem zamieniania jego treści w życie.</p>
<p>Biskupi proszą, by duchowni wspólnie się modlili słowami psalmów na plebanii czy w kościele. Wówczas będą w stanie „udźwignąć ciężar duszpasterskiej troski wobec powierzonej sobie owczarni”.</p>
<p>W Wielki Czwartek podczas Mszy Krzyżma prezbiterzy spotkają się w katedrach ze swoimi ordynariuszami. Tekst listu pasterskiego Episkopatu kapłani otrzymują niejednokrotnie w formie broszur, biskupi czynią go też przedmiotem swojego słowa skierowanego w Wielki Czwartek podczas porannych celebracji. </p>
<p>KAI</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.pl/biskupi-zachecaja-ksiezy-do-codziennej-lektury-pisma-sw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmarła diakon Irena Heintz</title>
		<link>http://pastor.pl/zmarla-diakon-irena-heintz/</link>
		<comments>http://pastor.pl/zmarla-diakon-irena-heintz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Apr 2011 15:18:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.pl/?p=454</guid>
		<description><![CDATA[7 kwietnia 2011 r. po długiej chorobie zmarła diakon Irena Heintze z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Była drugą kobietą, która w 1938 r. ukończyła Wydział Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1946-1947 była duszpasterzem w parafii Languty i Mańki na Mazurach. Uznawana była za pierwszą diakon Kościoła luterańskiego w Polsce. Po powrocie do Warszawy pracowała w sekretariacie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>7 kwietnia 2011 r. po długiej chorobie zmarła diakon Irena Heintze z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Była drugą kobietą, która w 1938 r. ukończyła Wydział Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1946-1947 była duszpasterzem w parafii Languty i Mańki na Mazurach. Uznawana była za pierwszą diakon Kościoła luterańskiego w Polsce.<span id="more-454"></span></p>
<p>Po powrocie do Warszawy pracowała w sekretariacie biskupa Kościoła. Od 1952 roku organizowała i rozwijała kościelne Wydawnictwo Zwiastun. W trudnych czasach cenzury i innych przeciwności z wielkimi sukcesami prowadziła działalność wydawniczą Kościoła. W 1967 roku przeszła na emeryturę. Pozostała dalej aktywna, zaangażowana w wiele spraw swojej macierzystej parafii Świętej Trójcy w Warszawie.</p>
<p>W 2003 roku w pierwszej edycji otrzymała Nagrodę im. ks. Leopolda Otto „za działalność na rzecz Kościoła i mediów, a w szczególności za wieloletnie kierowanie Wydawnictwem Zwiastun, wydawanie książek i czasopisma w trudnych czasach ograniczeń politycznych”. Ostatnie lata spędziła w Ewangelickim Ośrodku Diakonii „Tabita” w Konstancinie-Jeziornej. W lutym tego roku skończyła 98 lat.</p>
<p>Nabożeństwo żałobne odbędzie się 12 kwietnia o godz. 13.00 w kościele ewangelicko-augsburskim Świętej Trójcy w Warszawie, natomiast trumna zostanie złożona do rodzinnego grobowca Zmarłej o godz. 14.00 na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ul. Młynarskiej.</p>
<p>za <a href="http://www.ekumenizm.pl/content/article/20110407211827479.htm">EAI</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.pl/zmarla-diakon-irena-heintz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GIODO: Dane w Kościele pozostaną</title>
		<link>http://pastor.pl/giodo-dane-w-kosciele-pozostana/</link>
		<comments>http://pastor.pl/giodo-dane-w-kosciele-pozostana/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Mar 2011 15:57:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.pl/?p=443</guid>
		<description><![CDATA[Kościół nie może przetwarzać danych osoby po tym, jak z niego wystąpiła. Jednak osoba ta nie może żądać usunięcia swoich danych z okresu, gdy do Kościoła należała &#8211; przypomina dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO). W rozmowie z KAI wyjaśnia też m.in. ogólne zasady ochrony danych w Kościołach i związkach wyznaniowych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kościół nie może przetwarzać danych osoby po tym, jak z niego  wystąpiła. Jednak osoba ta nie może żądać usunięcia swoich danych z  okresu, gdy do Kościoła należała &#8211; przypomina dr Wojciech Rafał  Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO). W  rozmowie z KAI wyjaśnia też m.in. ogólne zasady ochrony danych w  Kościołach<span id="more-443"></span> i związkach wyznaniowych oraz w szkolnictwie.<br />
&nbsp;</p>
<p>Wywiad na stronie <a href="http://info.wiara.pl/doc/818323.GIODO-Dane-w-Kosciele-pozostana">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.pl/giodo-dane-w-kosciele-pozostana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmarł Ks. Tomasz Bruell</title>
		<link>http://pastor.pl/zmarl-ks-tomasz-bruell/</link>
		<comments>http://pastor.pl/zmarl-ks-tomasz-bruell/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 22:02:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.pl/?p=434</guid>
		<description><![CDATA[We wtorek., 1 marca 2011 roku w godzinach wieczornych w Cieszynie wszechmogący Bóg odwołał z doczesności do wieczności po długiej i ciężkiej chorobie Śp. Księdza Tomasza Manfreda Bruella (1933-2011) długoletniego emerytowanego duszpasterza ewangelizacyjno-misyjnego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Ksiądz Tomasz Bruell zmarł po przeżyciu ponad 77 lat. Urodził się 5 VII 1933 r., ordynowany został 24 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wtorek., 1 marca 2011 roku w godzinach wieczornych w Cieszynie wszechmogący Bóg odwołał z doczesności do wieczności po długiej i ciężkiej chorobie Śp. Księdza Tomasza Manfreda Bruella (1933-2011) długoletniego emerytowanego duszpasterza ewangelizacyjno-misyjnego Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.<span id="more-434"></span></p>
<p>Ksiądz Tomasz Bruell zmarł po przeżyciu ponad 77 lat. Urodził się 5 VII 1933 r., ordynowany został 24 VI 1956 r., a związek małżeński z Janiną Kisza zawarł 5 I 1959 r. (czytaj: Życiorys ks. Tomasza Bruella). </p>
<p>Jego pogrzeb odbędzie się w poniedziałek, 7 marca 2011 r. o godzinie 12.00 w luterańskim kościele Jezusowym w Cieszynie. Po nabożeństwie żałobnym śp. ks. Tomasz Bruell spocznie na cieszyńskim cmentarzu przy ul. Bielskiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.pl/zmarl-ks-tomasz-bruell/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmarł Warren Carter</title>
		<link>http://pastor.pl/zmarl-warren-carter/</link>
		<comments>http://pastor.pl/zmarl-warren-carter/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Feb 2011 10:55:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.pl/?p=432</guid>
		<description><![CDATA[Zapewne wielu z Was, którzy to czytacie znało Warrena. Był zaangażowany nie tylko w działania Europejskiego Aliansu Ewangelicznego, ale w szeroko rozumianą służbę misyjną zarówno w naszym kraju, jak i innych krajach byłego bloku wschodniego. 10-go lutego Warren Carter &#8211; amerykański misjonarz stacjonujący w Austrii &#8211; uległ poważnemu wypadkowi podczas jazdy na nartach. W zasadzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapewne wielu z Was, którzy to czytacie znało Warrena. Był zaangażowany nie tylko w działania Europejskiego Aliansu Ewangelicznego, ale w szeroko rozumianą służbę misyjną zarówno w naszym kraju, jak i innych krajach byłego bloku wschodniego. 10-go lutego Warren Carter &#8211; amerykański misjonarz stacjonujący w Austrii &#8211; uległ poważnemu wypadkowi podczas jazdy na nartach. <span id="more-432"></span>W zasadzie podczas nauki grupy dzieci jazdy na nartach, co samo w sobie powodowało, że jeździł bardzo ostrożnie. Ale stało się&#8230; przewrócił się i uderzył głową o coś, co przykryte było warstwą śniegu. Doznał bardzo poważnych obrażeń mózgu. Lekarze nie dawali rodzinie żadnych nadziei. Warren zmarł 14-go lutego. Jak napisała do nas jego żona Leanne, Miłość mojego życia odeszła ode mnie w Dniu Zakochanych. Osierocił dorosłego syna Christophera z żoną i trójką dzieci, 13-letniego Jonathana i 8-letniego Davida.</p>
<p> Worrena poznałem go w 1992r. Byłem wtedy polskim przedstawicielem pewnej zagranicznej misji zajmującej się ewangelizacją. Worren zaproponował wtedy mi oraz Jonowi Watkinsowi dyrektorowi Youth for Christ Poland zorganizowanie spotkania (konferencji) dla różnych misji pracujących w Polsce, podczas którego zaproszeni misjonarze, ewangeliści i pastorzy mogliby wymienić się doświadczeniami, poznać się, wymienić adresy kontaktowe. Konferencja odbyła się pod Warszawą i nosiła nazwę Polish Ministry Consultations.</p>
<p>Należy wspomnieć, że na zaistnienie Aliansu Ewangelicznego w RP, platformy powołanej do wypełniania podobnych zadań jak PMC trzeba wtedy było poczekać jeszcze długich osiem lat – stąd znaczenie PMC dla rozwoju ewangelizacji w Polsce (a tym samym rozwoju kościoła Jezusa Chrystusa w Polsce było ogromne! Roli tamtego pionierskiego spotkania nie da się przecenić!</p>
<p>Później Warren zainicjował jeszcze inne spotkanie – dla organizacji misyjnych pracujących z młodzieżą i studentami. Niestety na temat tego spotkania niewiele wiem, jako że wycofałem się z czynnego udziału w komitecie organizacyjnym (w tamtym czasie zajęty byłem zakładaniem kościoła a praca z młodzieżą nie leżała w sferze moich zainteresowań).</p>
<p>Spotykałem Warrena też na spotkaniach Europejskiego Aliansu Ewangelicznego (w Polsce, na Węgrzech, w Niemczech) gdzie niezmiennie od wielu lat prowadził grupę modlitwy. Zresztą modlitwa była jego pasją – gdziekolwiek był, nauczał na temat realności sfery duchowej w otaczającym nas świecie, zarażając innych tą modlitewną pasją.</p>
<p>Wielokrotnie był gościem w naszym domu, który „z austriacka” nazywał „Gasthaus Wala” (od imienia mojej żony:-). Lubił polską kuchnię. A nas próbował nauczyć polubić kuchnię meksykańską. Kiedy był w Warszawie zabierał nas do jednej z meksykańskich restauracji. Był świetnym rozmówcą, wykształconym i obytym. Doskonałym kompanem. Wiedział co to znaczy ciężko pracować, niedosypiać, spędzać po kilkanaście godzin w pociągach i na stacjach. Potrafił też odpoczywać w miłej nieformalnej atmosferze. Wspieraliśmy go, gdy umierała na raka jego pierwsza żona Cynthia. Jako nasz przyjaciel, wraz ze swoją drugą żoną Leanne, zaszczycił nas, przyjeżdżając na 5 rocznicę Ursynowskiej Społeczności Ewangelicznej.</p>
<p> Nie jestem pewien, jaką dalszą rolę odegrał Warren dla rozwoju kościoła w Polsce, ale wiem, że jego nieustanna służba nauczania i wspierania wysiłków ewangelizacyjnych obejmowała kraje Europy wschodniej, w tym Polskę. Mieszkając ze swą rodziną w Austrii (pod Wiedniem) wielokrotnie w ciągu roku gościł w Polsce (głównie na jej południowych krańcach). Był też częstym gościem w naszym ursynowskim zborze. Usługiwał na nabożeństwach, konferencjach weekendowych, wczasach rodzinnych, a także dzieląc się poruszającym świadectwem swojego życia w osobistych rozmowach, w prywatnych domach oraz w Ośrodku Terapii Uzależnień IPiN, gdzie wówczas pracowałem jako duszpasterz.</p>
<p> Wykładał nam na wczasach w Austrii (dzięki niemu możliwy był pobyt naszej licznej grupy w Baden). Nauczał mężczyzn podczas weekendu w Łucznicy. Stawiał wyzwanie pensjonariuszom Ośrodka Terapii Uzależnień, zachęcając ich do codziennego czytania Biblii. A jego żona, Lenne, usługiwała nam podczas konferencji dla kobiet: „Dotyk Ojca”. Obydwoje, niektórych z nas gościli u siebie w domu, dając &#8211; strudzonym podróżą &#8211; strawę i wygodne łóżko.</p>
<p> Tak pisali o nim inni po wczasach w Austrii:</p>
<p>* Jestem zachwycona… niekończącym się świadectwem Warrena i wykładami Słowa Bożego. Bardzo potrzebowałam przypomnieć sobie, jaki jest Bóg, czym jest Kościół i kim jesteśmy w Chrystusie.</p>
<p>* Wykłady Warrena, poparte jego osobistymi doświadczeniami, zrobiły na mnie ogromne wrażenie (nie zabrakło nawet łez).</p>
<p>* Wykłady Warrena, to były one przypomnieniem najważniejszych prawd chrześcijańskich, istoty  relacji z Bogiem i bliźnimi.</p>
<p>* Bardzo ważne było dla mnie nauczanie. Mądre i ciekawe, dzięki któremu po raz kolejny przypomniałam sobie o najważniejszym przykazaniu miłości do Boga i do innych ludzi i o potrzebie przeżywania Boga we wspólnocie.</p>
<p>* Wykłady Warrena cały czas trafiały w te pytania, które nasuwały mi się od jakiegoś czasu. Cieszę się, że temat Kościoła mógł być tak głęboko przerobiony.</p>
<p>* Szczególnie chcę zwrócić uwagę na bardzo konkretne Słowo, związane z osobistą relacją Bóg-człowiek (raczej człowiek-Bóg) oraz relacją człowiek-człowiek. Cieszy zdrowe nauczanie dotyczące roli Kościoła w życiu chrześcijanina.</p>
<p>* Ostatni tydzień zmienił moje życie. Miałam pewne wątpliwości dotyczące wiary, lecz wykłady Warrena bardzo pomogły mi się z nimi uporać.</p>
<p>A tak pisali o nim mężczyźni po weekendzie w Łucznicy:</p>
<p>* Cieszę się też czasem spędzonym w małym pokoiku razem z facetami i Warrenem. Jestem zadowolony, że mogliśmy poruszyć wiele istotnych spraw (naszych męskich spraw) mówiąc wiele o naszych słabościach i rozmawiać o tym, jak możemy je zaakceptować i użyć w naszym życiu. Ważne też dla mnie były rozmowy na temat zranień. Zdałem sobie sprawę, jak łatwo nas zranić &#8211; chociaż chowamy się za maskami ‘twardzieli’ i udajemy, że ‘wszystko mamy pod kontrolą’.</p>
<p>* Wykłady Warrena rozbudziły we mnie pragnienie przestudiowania swojej tożsamości, jako dziecka Bożego i jako mężczyzny.</p>
<p>* Warren prowadził sesje w sposób otwarty, interaktywny. Myślę, że my mężczyźni zostaliśmy zachęceni do tego, żeby być odpowiedzialnymi za rodzinę, Kościół, miejsce pracy itp.</p>
<p>* Po raz pierwszy mogłem &#8216;zasmakować&#8217; nauczania Warrena. Zapamiętałem jedną rzecz. Chyba najważniejszą i podstawową. Warren zawsze do niej powracał, koncentrował się właśnie na niej: „Kochać Boga”. Od tego wszystko się zaczyna. Dzięki Warren!</p>
<p>* Nasz gość Warren prowadził wykłady na temat Bożych celów i zadań, jakie zostały powierzone mężczyźnie. Wiele skorzystałem.</p>
<p>Ktoś, w odpowiedzi na powiadomienie o ciężkim stanie Warrena, napisał: …Jak wiele zawdzięczam Warrenowi, dobrze wiecie. Dla mojego zbawienia, nasz Pan posłużył się Nim nie mniej niż Pawłem, czy Tobą Walu. Może dobry Bóg zechce zachować Go dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji podjąć tego słynnego wyzwania albo o nim nie słyszeli…</p>
<p>Jaki był Warren? Kiedyś moja żona Wala napisała o nim tak: Amerykanin. Przystojny. W sile wieku. Ma piękne niebieskie oczy i uroczo nimi mruga. Nasz wieloletni wierny przyjaciel. Zdeklarowany misjonarz z powołania. Człowiek modlitwy. Mąż Pocieszenia (zachęcania). Wspaniały nauczyciel Słowa. To jego trzy główne służby. Ewangelista &#8211; chociaż mówi, że nie. Wesoły, otwarty, komunikatywny. Wychodzi z inicjatywą do ludzi. Lubi młodzież. Zawsze otwarty na działanie i współpracę. Tydzień przed jego wypadkiem napisałem do niego zapytanie, czy nie usłużyłby podczas konferencji dla mężczyzn w zborze na Siennej w Warszawie. Natychmiast odpisał: „Podaj tylko datę!” Po przejrzeniu kalendarza w zespole pastorskim zboru, znaleźliśmy wolny termin. Niestety nie zdążyłem odpisać &#8211; w niedzielę otrzymałem wiadomość z Austrii, że Warren walczy o życie…</p>
<p>Jego Świadectwo. Warren to w ogóle ciekawa postać. Zanim się nawrócił był jednym z szefów wielkiej korporacji w Stanach i jako taki zarabiał krocie! Miał do dyspozycji jeden z odrzutowców firmy. Posiadał siedem czy osiem samochodów – na każdą okazję: sportowe, terenowe, limuzynę. Powierzchnia mieszkalna jego domu miała ponad tysiąc metrów! Jak się domyślacie – człowiek żyjący na takim standardzie „nie potrzebował Boga” – a przynajmniej tak mu się wydawało… Jego głęboko wierzący rodzice modlili się jednak o niego i jego żonę Cynthię. I wymodlili! W pewnym momencie Warren stracił swoja posadę. Wydawało mu się, że ze swoich CV szybko znajdzie równie intratne zajęcie. Jednak tak się nie stało… Na skutek jego coraz bardziej agresywnych – wynikających z pogłębiającej się frustracji – zachowań, jego żona z synkiem przenieśli się do rodziców. Waren został sam…</p>
<p>I wtedy jego ojciec poprosił wierzącego mężczyznę, sąsiada Warrena, by ten jeszcze raz zaprosił go do kościoła. O dziwo, tym razem Warren nie odmówił. Poszedł na niedzielne nabożeństwo i usiadł w ostatniej ławce. I stamtąd zawołał do Boga. Bóg odpowiedział wkrótce powołując go na misjonarza i wysyłając do Europy. Żona z synkiem wróciła do niego – razem chodzili na nabożeństwa, razem przyjechali do Europy. Jak mówił mi Warren, nigdy nie zamieniłby służby misjonarza na życie biznesmana latającego własnym odrzutowcem… Kiedy go poznałem, przyjechał do Polski w zimie ubrany w liche, wiatrem podszyte paltko. Zwróciłem uwagę na rozpruty szef i zaproponowałem mu jedno z moich odzień. Odmówił. „Lubię swoje palto” – powiedział. Taki był Warren…</p>
<p>Pan zabrał Warrena do Siebie. Pogrzeb odbył się w środę, 23 lutego, w Baden (Austria). Niestety służbowa podróż do Anglii nie pozwoliła mi planować obecności na nim. Na prośbę Leanne wysłałem krótkie wideo, które zostanie odtworzone podczas nabożeństwa wspomnieniowego o Warrenie. Powiedziałem w nim jak ważną dla mnie osobą był Warren.</p>
<p> Polecam waszej modlitwie Leanne, synów, synową i troje wnucząt. Przed nimi bardzo trudny czas. Nawet, jeśli czerpią pociechę z tego, że Warren już nie cierpi i jest u Pana, to w chwili obecnej ból nagłego, zaskakującego rozstania jest większy.</p>
<p> K. Iłłakowiczówna napisała:<br />
Pociesz mnie, Boże, daj mi łaskę szczęścia,<br />
Świat mój pękł, rozerwał się na części.<br />
Anioł wstał, drzewem życia jak huragan trzęsie&#8230;<br />
Daj mi łaskę szczęścia. </p>
<p>I na zakończenie przypominają mi się także słowa księdza Jana Twardowskiego:</p>
<p>Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą<br />
zostaną po nich buty i telefon głuchy<br />
tylko co nieważne jak krowa się wlecze<br />
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje<br />
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna<br />
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy<br />
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego…</p>
<p>Paweł Jarosz</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.pl/zmarl-warren-carter/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

